|
Squash w Polsce – fakty i opinie |
|
 |
 |
|
 |
2006-12-14
 |
|
foto: badmintonnews.pl | W
Polsce jest około 120 kortów do squasha. W samej Pradze 112. Czy to
niskie nasycenie rynku spowoduje lawinę nowo otwieranych miejsc gdzie
można uprawiać ten sport?
Niewielu z nas widziała kort do squasha. Jeszcze mniej próbowała
tego sportu. Dlaczego? Odpowiedź jest oczywista. W Polsce jest mniej
kortów niż w dziesięciomilionowych Czechach. Z innymi krajami
zachodniej Europy nawet lepiej nie porównywać. Na świecie jest ponad
50 000 kortów i 15 milionów zarejestrowanych graczy, a tradycje
squashowe mają już 180 lat. Czyżby Polakom ten sport się nie podobał?
Raczej się podoba, bo obłożenie kortów w popularnych obiektach w
godzinach popołudniowych sięga nawet 90%.
Fakty:
Ilości kortów do squasha w wybranych większych miastach Polski:
- Kraków 12 kortów
- Poznań 7 kortów
- Szczecin 1 kort
- Trójmiasto 4 kortów
- Wrocław 5 kortów
- Warszawa 25 kortów
Na jakie dochody mogą liczyć właściciele kortów do squasha?
Przeciętna cena za godzinę gry w dni powszednie waha się między 30 a 50 zł, w weekendy 35-55 zł. Wypożyczenie rakiety najczęściej kosztuje 5 do 10 zł, a piłeczki 2 zł.
Opinie
Rozmowa z managerami dwóch wiodących centrów squashowych: Kahuna w Warszawie i Atletic w Krakowie na tematy najczęściej poruszane przez inwestorów przed postawieniem kortów.
MP: Jaka jest optymalna ilość kortów dla obiektów typowo squashowych?
Kah: Minimum 3.Daje to możliwość obsłużenie odpowiedniej ilości
klientów, zapewnia odpowiedni obrót dzienny. W centrach gdzie jest dużo
kortów jest lepszy klimat i lepszy klient. Jeden lub dwa to dla hotelu,
lub jako funkcja dodatkowa. Warto od razu postawić większą ilość
lepszych kortów. Lepiej za to poszukać tańszego lokalu.
Atl: Cztery. Umożliwia to rozgrywanie zawodów rangi ogólnopolskiej,
zapewnia przewagę konkurencyjną na wiele lat nad innymi klubami.
MP: Jakie jest przeciętne obłożenie kortu w godzinach na dzień.
Kah: Minimum 5 godzin. W weekendy nawet przez cały dzień. Jest dużo turystów z zagranicy.
Atl: 90% w godzinach wieczornych i 40% w porannych. To daje 7-9
godzin dziennie. W godzinach rannych jest sporo studentów. Dużo
turystów, nawet tacy co są tylko jeden dzień w Krakowie.
MP: Jakie korty Państwo polecają.
Kah: Na kortach nie warto oszczędzać. Na pewno nie polskie. Mogą być
ASB bądź Fiberesin byleby nie stawiane przez polskie ekipy, bo po
prostu się rozpadają. Najgorsze są Masters. Reklamacja za reklamacją.
Atl: My mamy korty z Austrii. Polskich nie polecam. Jeżeli ma się najlepsze korty w mieście to ludzie sami przyjdą.
MP: Jakie były początki?
Kah: W pierwszym roku było mniej klientów. Ale mamy najlepsze korty
w Warszawie i tym ściągnęliśmy klientów. Jakością. Teraz jesteśmy
najpopularniejsi w mieście.
Atl: Postawiliśmy na lokalnych klientów i organizowanie zawodów.
Teraz mamy stałą grupę zawodników zapewniających stałe obłożenie
kortów. Mamy najwięcej kortów w Krakowie i najlepsze jakościowo.
Dlatego przyciągnęliśmy zawodników z innych klubów.
Autor artykułu:
Marek Starczewski Marketing Partner Sp.j. Sprzęt i doradztwo rekreacyjne. www.kregielnia.com
|