Na pomysł takiego lodowiska naukowcy wpadli kilkanaście lat temu. Z myślą o ślizgawkach publicznych czy obiektach hotelarskich i centrach handlowo-rozrywkowych opatentowano tzw. lód syntetyczny. Obecnie jest on z powodzeniem stosowany na całym świecie. Lodowiska w tej technologii spotkać można nie tylko w USA, ale np. w Rosji, Czechach, Irlandii czy Ukrainie.
– Jedynym koniecznym wymogiem jest porządnie utwardzona powierzchnia. Poza tym takie lodowisko ma same plusy: łatwy i szybki montaż oraz brak skomplikowanych urządzeń do mrożenia powierzchni. To ważne, bo w pełni eliminujemy niebezpieczny dla ludzi i środowiska freon, glikol czy amoniak. Podobnie łatwe jest także utrzymanie powierzchni, do czego nie potrzebujemy rolby, a jedynie mycia co 10 tygodni, codziennego odkurzenia... zwykłym odkurzaczem – informuje Mirosław Przesmycki, dyrektor do spraw technicznych SPA Nałęczów.
Lód syntetyczny to specjalne panele wykonane na bazie HDPE (High Density Polietylen). Według łyżwiarzy daje uczucie jazdy prawie identyczne jak na zwykłym lodzie. – Według specjalnych wyliczeń, poślizg równy jest 90 procent lodu naturalnego. By uzyskać taki sam efekt, wystarczy mocniej naciskać na piętę lub lekko ją dociążyć – stwierdzają łyżwiarze.
Sztuczna tafla w Nałęczowie to kwadrat o powierzchni około 137 mkw. Na miejscu do dyspozycji łyżwiarzy oddano również wypożyczalnię i maszynę do ostrzenia łyżew.
– Obecnie chcemy sprawdzić, jak inwestycja zostanie przyjęta przez mieszkańców naszego regionu i gości SPA oraz uzdrowiska. Jeśli zainteresowanie będzie duże, w przyszłości planujemy znaleźć inne, ale równie atrakcyjne miejsce, w którym będziemy mogli rozłożyć dwukrotnie większe lodowisko (około 260 mkw.) – dodaje Andrzej Kozłowski, dyrektor do spraw marketingu SPA Nałęczów.
Oficjalne otwarcie lodowiska zaplanowano na piątek. Więcej informacji uzyskać można na stronach internetowych SPA Nałęczów.


